KOMENTARZE



Przeglądamy KATALOG MULTIMEDIÓW z Wypożyczalni nr 119

 Przeszukiwanie katalogu po indeksie: 

 

 Maksymalnie na stronie:

 opisów

Interesuje nas tylko "gatunek muzyczny":

 

Interesuje nas tylko "gatunek filmowy":

 

               



Perfume [Dokument dźwiękowy] : The Story Of A Murderer
vino wine veritas



Posty:282
Wysłany: 2007-09-23 01:14:03
Krótko: Znakomita ilustracja muzyczna najbardziej chyba zmysłowego filmu jaki nakręcono - uczta dla uszu, tak jak perfumy Grenouille'a były ucztą dla nosa )
Współtwórcą kilku znakomitych i bardzo ciekawych partytur na płycie jest sam Tom Tykwer, który swój talent muzyczny w obszarach ambientowo-elektronicznych pokazał już na płycie z muzyką do swojego filmu "Księżniczka i wojownik".
Zaczynamy z "Prologue - the highest point" - melodia z tej pięknej kompozycji (bardzo subtelny i delikatny kobiecy głos - jest taki termin z jęz. angielskiego - "haunted" - taki właśnie jest w połączeniu z sugestywną ilustracją muzyczną ))jest swoistym tematem przewodnim tej płyty, leitmotywem, który będzie przeplatać się jeszcze w paru utworach. W tę nieśmiałą zadumę pierwszego "numeru" wdziera się niepokój utwór "Streets of Paris" przynosi atmosferę brudnych i cuchnących ulic Paryża, gdzie rozpoczyna się akcja filmu. W "The girl with the plums" mamy przepiękny śpiew cudnego, anielskiego wręcz kobiecego głosu spowitego cudnie tajemniczo dziwnym i - jakby to ująć - uwodzicielskim brzmieniem. "Grenouille's childhood" to mroczny i niepokojący utwór idealnie oddający koszmarny klimat dzieciństwa Grenouille'a. "Distiling roses" to chyba najsłabszy utwór na płycie. Nastepnie mamy lekki "The 13th essence", przy którym nasz drogi Grenouille pichcił swoje perfumy ). "Lost love", tak jak i "Moorish scents" są naprawdę dobre, ale prawdziwą bombą jest "Meeting Laura", który jest z pewnością najpiękniejszy ze wszystkich dotychczasowych [niestety JESZCZE nie przesłuchałem całej płyty... P] utworów. Zaiste muzyka o wręcz magicznej i metafizycznej sile! Niezwykły, jednocześnie niepokojący i fascynujący "The method works!" z kolei jest z pewnością jednym z ciekawszych dotychczas motywów. Jest to jedna z tych kompozycji, których współautorem jest Tykwer i charakteryzują się one wyraźnym elektronicznym brzmieniem.
I tu muszę zakończyć swoją recenzję - dosłucham - wypowiem się być może na temat całej płyty. Sądząc jednak z dotychczasowych utworów jest ona z pewnością pozycją obowiązkową każdego miłośnika muzyki filmowej. Gorąco polecam!





Swoją opinię można wyrazić po uprzednim zalogowaniu.







 Używamy i polecamy:




Statystyka

  • Odwiedzin: 6310818
  • W tym dzisiaj: 74
  • Obecnie gościmy: 18

  • Logowań na konto biblioteczne: 1622223
  • W tym dzisiaj: 5
  • Przesunięto termin
    zwrotu pozycji: 6

  • Pozycji zamówionych: 170
  • Zarezerwowanych: 6551